O Szopi.pl

KTO NA TO WPADŁ?

Projekt wymyślili i budują współzałożyciele Alior Banku. Wielu o tym myślało, a my to zrobiliśmy – mówi Zbigniew Płuciennik, prezes Szopi.pl. – Nie jesteśmy sklepem internetowym, nie mamy swoich magazynów, ale w ciągu godziny jesteśmy wstanie przywieść zakupy z dziesięciu rodzajów różnych sklepów, w tym takich jak Lidl, Biedronka czy Rossman.

Warto podkreślić, że Lidl i Biedronka nie mają sklepów internetowych, jest to więc jedyna możliwość zakupów przez internet.  Do Szopi.pl dołączają także małe, niezależne sklepy ze zdrową żywnością.

JAKIE BYŁY POCZĄTKI?

Zbigniew Płuciennik: Śmieję się, że powinno się nam nadać status: „pionier partyzant”. Proszę Państwa, żeby zdobyć zdjęcia i ceny produktów przez trzy tygodnie nasi pracownicy chodzili do sklepów i ukradkiem robili zdjęcia, po to, by nasi informatycy mogli je przetworzyć. Wszystko ręcznie. To jest jedyny sposób, jeśli dyskont nie ma sklepu internetowego. Dopiero teraz duże sklepy zobaczyły, że współpraca z nami się dobrze układa i myślimy nawet o podpisywaniu porozumień ze sklepami. Kto wie, może w przyszłości nasi szoperzy będą obsługiwani poza kolejnością? Teraz najważniejsze jest, żeby  zakupy były dostarczone na czas.

SKĄD POMYSŁ NA SZOPI.PL?

Zbigniew Płuciennik: – Chciałem zrobić coś swojego. Czytałem, przeglądałem internet, rozmawiałem ze znajomymi. I nagle olśniło mnie: przecież w Polsce nie ma nikogo, kto umożliwiłby  dostawę zakupów spożywczych w dniu złożenia zamówienia. Zadzwoniłem do  Ireny Kaczor. W ciągu 30 sekund zgodziła się, żeby dołączyć do mnie: „To genialne. Róbmy to” – powiedziała. Na samym początku rozwijaliśmy Szopi.pl „po godzinach”, gdy zobaczyliśmy, że jest zapotrzebowanie na taką usługę, zaangażowaliśmy się wtedy już na 100 proc.

Pierwsza wersja Szopi.pl powstała w trzy miesiące, była gotowa w czerwcu 2016 roku. Ścisłe grono Szopi.pl to 15 osób. Firma zatrudnia też własnych (developerów IT).

ZESPÓŁ SZOPI.PL MÓWI: DZIEŃ DOBRY!

Zespół tworzą doświadczone osoby, z wieloletnim doświadczeniem w bankowości. To oni współtworzyli Alior Bank. Są to: Zbigniew Płuciennik, Marek Noster, Irena Kaczor, Anna Pławecka.

Anna Pławecka: Jesteśmy wiecznymi start-upowcami. 10 lat temu Alior Bank też był start upem. Nie da się porównać tej energii tworzenia do niczego innego. Chcemy takiej adrenaliny. A teraz już mamy ten sam młodzieńczy zapał, ale już kilka błędów każdy z nas popełnił i drugi raz tego nie zrobimy. Realizujemy Szopi.pl krok po kroku i mierzymy wysoko.

DO MILIONA DOSTAW BRAKUJE KAŻDEGO DNIA CORAZ MNIEJ

Szopi.pl umacnia swoją pozycję jako poważna firma technologiczna. Projekt od roku jest testowany i rozwijany w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Przed nami Katowice Poznań i Gdańsk. Szopi.pl dostarczyło w tym czasie zakupy już ponad 20 000 razy. – Można śmiało powiedzieć, że trafiliśmy w niszę zakupów spożywczych z wygodną, szybką dostawą – mówi Płuciennik.

SZOPI.PL JEST PIERWSZE

Wiele osób pyta: „Naprawdę jesteście pierwsi w Polsce?”. Z dumą odpowiadamy: „Tak!”. W USA i Azji podobne projekty budują rekordy popularności.

Przykładem jest Instacart – wystartowali w 2012r. (założył były manager z Amazona) w San Francisco, a obecnie działają w ponad 40 największych miastach USA. Model działalności identyczny jak Szopi.pl. Zyskali popularność oferując dostawy z sieci marketów Whole Foods i obecnie są jedną z największych gwiazd amerykańskiej sceny startupowej.

W 4,5 roku Instacart pozyskał łącznie ponad $674M w 7 rundach inwestycyjnych przy obecnej wycenie na poziomie $3,4 mld. Wiodącymi inwestorami są najważniejsze amerykańskie fundusze VC Sequoia Capital i Andreessen Horowitz .

Natomiast w Polsce, a nawet w Europie swoje skrzydła rozpościera Szopi.pl.

SZOPI.PL JEST INTUICYJNE

  • Wchodzimy na Szopi.pl i wybieramy sklep, z którego chcemy zamówić zakupy. Tworzymy tu listę zakupów (analogicznie, jak w każdym sklepie internetowym – dodajemy produkty do koszyka).
  • Lista zakupów może składać się z produktów z kilku sklepów.
  • Automatycznie lista trafia do profesjonalnego, wyszkolonego szopera. Szoper nie jest anonimowy – znamy jego imię i jesteśmy z nim w kontakcie.
  • Szoper dostaje listę na smartfon i w momencie, kiedy rozpoczyna zakupy, jesteśmy o tym poinformowani.
  • pl nie posiada własnego magazynu, współpracuje z najbardziej popularnymi supermarketami i dyskontami. Co jeśli brakuje produktów, które zostały zaznaczone? Wtedy szoper dzwoni i konsultuje, jaki produkt wybrać w zamian.
  • Zakupy dostarczane są w papierowych, ekologicznych torbach, bezpośrednio do domów.
  • Ważne: dostawa jest za darmo jeśli zamówienie jest powyżej 200 zł i nie przekroczy 40 kg.
  • Szoper doskonale zna asortyment sklepów i może dowieść zakupy nawet w ciągu godziny (usługa: ekspress), ale jeśli aż tak bardzo się nam nie śpieszy, może nam dowieść dokładnie na umówioną godzinę.
  • Za zakupu możemy zapłacić on-line lub bezpośrednio przy odbiorze produktów.

 

JAK TO JEST BYĆ SZOPEREM?

Zauważyliśmy, że klienci lubią naszych szoperów. 20 proc. klientów zostawia im napiwki, ale są też tacy, którzy częstują kawą i mówią: „Cieszę się, że jesteś”. W innych branżach, na infoliniach telefonicznych klienci często rzucają ze złością telefonem, tu szoper jest znakomicie witany. To miłe. Udało się nam stworzyć nowy zawód, który cieszy się zaufaniem społecznym.

  • Zdarza się, że zamawiający mylą się i wpisują np. zamiast 3 sztuk czosnku 33, wtedy szoper dzwoni i potwierdza, czy na pewno chodziło o 33 sztuki.
  • Jak nie ma danego produktu w sklepie, szoper dzwoni i pyta o zamiennik, zdarza się wtedy, że zamawiający zupełnie zmieni zdania – zrezygnuje z mleka i poprosi o jajka.
  • Zdarzyło się, że klient zamówił 600 butelek wody 0,3 l – takie zamówienie trzeba było kompletować w kilku sklepach.

 

GDZIE SZOPI.PL ROBI ZAKUPY

Zarówno w najbardziej popularnych sklepach: jak Biedronka, Lidl,  Piotr i Paweł, Tesco, Rossman, ale też w delikatesach, warzywniakach, w sieci jest nawet jedna budka na bazarku w Warszawie na Saskiej Kępie.

Szopi.pl jako jedyna firma w Polsce realizuje także zamówienia na recepty z aptek. Wtedy szoper przyjeżdża do mieszkania dwukrotnie – po receptę i z lekiem.

Post Author: admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *